Koniec ludzkości

Coraz częściej słychać głosy socjologów, którzy mówią, że jeśli wszystko pójdzie w tym kierunku, już niedługo więcej ludzi będzie umierać niż się rodzić. Już dzisiaj widoczna jest taka tendencja. Coraz więcej młodych kobiet, coraz później decyduje się na macierzyństwo, a wtedy nie zawsze jest taka możliwość. Taka sytuacja utrzymuje się już dosyć długi. przede wszystkim dlatego, że coraz mniej jest przedszkoli i rozwiązań na które mogą sobie pozwolić młode matki, by wrócić do pracy. Decydując się na wychowywanie dzieci, kobieta musi liczyć się z tym, że będzie musiała zrezygnować z kariery zawodowej. Wydawać by się mogło, że pogodzenie kariery zawodowej i dzieci jest niemożliwe, jednak we wszystkich krajach zachodnich jest zupełnie inaczej. Większą uwagę zwraca się na to by wdrożyć jak najlepsze rozwiązania, które pomagają urządzić sobie życie po urodzeniu dziecka. Bardzo często polityka prorodzinna jest bardzo rozbudowana, począwszy od świadczeń finansowych a skończywszy na oferowaniu przedszkoli, żłobków, czy szkoleń dla młodych, niedoświadczonych mam. Poza tym kobiety mają większy komfort psychiczny, jeśli wiedzą, że będą miały możliwość wrócić do pracy, po okresie ochronnym jakim jest urlop macierzyński czy wychowawczy. Tylko taka polityka prorodzinna ma jakikolwiek sens i przynosiłaby takie skutki, jakich wszyscy byśmy sobie życzyli, czyli więcej urodzeń niż zgonów. Wtedy społeczeństwo będzie się rozwijało i będzie młodym społeczeństwem, ponieważ więcej osób będzie w sile wieku, w wieku rozrodczym i w wieku, w którym wydajność pracy będzie największa. Wiele młodych małżeństw, które decydują się na dziecko, dużo szybciej podejmowali by takie decyzje, jeśli mieliby większe możliwości i większy dostęp do wszystkich dodatków dla młodych rodzin. Taki rozwój społeczeństwa procentowałby w późniejszych latach na rozwój gospodarki i rozwój państwa, czyli to, co zostałoby zainwestowane, zostałoby odzyskane z procentem. Można zatem powiedzieć, że takie rozwiązanie opłaca się dla kraju z każdego punktu widzenia, zarówno ekonomicznego jak i społecznego.